środa, 30 stycznia 2013
praca - jak często zmieniać
Wiele osób przeżywa dylemat - pracować jak najdłużej w jednej firmie czy systematycznie je zmieniać? Nikt z nas nie chciałby, żeby nazywano nas "skoczkami" tzn osobami, które często zmieniają pracę. Praca przez lata u jednego pracodawcy może świadczyć o naszej stabilnosci, rzetelności, lojalności. Patrząc z drugiej strony kilkukrotna zmiana pracy na przestrzeni kilku lat może dać nam nieporównywalnie bogatsze doświadczenia zawodowe. Może potwierdzać naszą elastyczność w dopasowywaniu sie do nowych warunków, środowiska, pracowników, klientów. W takim razie zarówno pierwsza jak i druga sytuacja jest korzystna. Skuteczność w tym przypadku polega na wybraniu mocnych stron, najistotniejszych argumentów "za" i zaprezentowaniu ich w profesjonalny sposób w trakcie rozmowy.
niedziela, 27 stycznia 2013
nowa praca - stare metody
Miałem taki etap w życiu, że wielokrotnie sam wysyłałem dziesiątki (a może setki) życiorysów. Do dziesiątek, setek firm. Korzystałem z ogólnie dostepnych serwisów rekrutacyjnych w internecie. Wtedy jeszcze nie zdawałem sobie sprawy, że większość z nich nie jest nawet czytana...
Przykład pierwszy z brzegu: do pewnej firmy przysłano ponad 200 aplikacji na 1 wolne stanowisko. Sekretarka nawet nie ryzykowała pokazaniem ich swojemu szefowi. Obawiała się jego reakcji. Więc pośpiesznie wzięła pierwsze 20 sztuk, które akurat były pod ręką. Resztę (ponad 90%) wrzuciła do niszczarki (przecież obowiązuje ustawa o ochronie danych osobowych). I dopiero wtedy weszła do szefa kładąc mu je na biurku. Jaka była reakcja jej szefa? Ucieszyl się, że tak niewiele? Otóż nie. Zareagował emocjonalnie, kazał sekretarce wybrać 3 najciekawsze i od razu umówić te osoby z nim na spotkanie. Zostawię to bez komentarza...
Trwało to jakis czas zanim zrozumiałem, że spora część zamieszczanych ogłoszeń jest pro forma. Tzn, że spora część firm, zlecając szukanie pracownika, realizuje tylko swój budżet. I to jest właśnie ich celem, a nie znalezienie kandydata.
Natomiast inne firmy, działając podobnie, nie rozpatrują żadnych napływających cv ponieważ nowy pracownik już jest wybrany. A dopiero po fakcie ukazuje sie ogłoszenie w gazecie czy na www.
Przykre ale prawdziwe. Wiele firm ma zabudżetowaną w skali roku określoną kwotę na ogłoszenia i musi je wydać, nie może ich przeznaczyć na inny cel. Tylko skąd może o tym wiedzieć zwykły Kowalski?
Przykład pierwszy z brzegu: do pewnej firmy przysłano ponad 200 aplikacji na 1 wolne stanowisko. Sekretarka nawet nie ryzykowała pokazaniem ich swojemu szefowi. Obawiała się jego reakcji. Więc pośpiesznie wzięła pierwsze 20 sztuk, które akurat były pod ręką. Resztę (ponad 90%) wrzuciła do niszczarki (przecież obowiązuje ustawa o ochronie danych osobowych). I dopiero wtedy weszła do szefa kładąc mu je na biurku. Jaka była reakcja jej szefa? Ucieszyl się, że tak niewiele? Otóż nie. Zareagował emocjonalnie, kazał sekretarce wybrać 3 najciekawsze i od razu umówić te osoby z nim na spotkanie. Zostawię to bez komentarza...
Trwało to jakis czas zanim zrozumiałem, że spora część zamieszczanych ogłoszeń jest pro forma. Tzn, że spora część firm, zlecając szukanie pracownika, realizuje tylko swój budżet. I to jest właśnie ich celem, a nie znalezienie kandydata.
Natomiast inne firmy, działając podobnie, nie rozpatrują żadnych napływających cv ponieważ nowy pracownik już jest wybrany. A dopiero po fakcie ukazuje sie ogłoszenie w gazecie czy na www.
Przykre ale prawdziwe. Wiele firm ma zabudżetowaną w skali roku określoną kwotę na ogłoszenia i musi je wydać, nie może ich przeznaczyć na inny cel. Tylko skąd może o tym wiedzieć zwykły Kowalski?
nowa praca - przez polecenia
Polecenia, w kontekście szukania nowej pracy, są niczym innym jak referencjami przygotowanymi przez poprzedniego pracodawcę. Najczęściej występują w formie ustnej (do zweryfikowania telefonicznie), a także w wersji papierowej. W obecnej sytuacji, panującej na polskim rynku pracy, jest to jedna ze skutecznych form zaprezentowania się przed potencjalnym pracodawcą. Rekruterzy mają pełną świadomość, że większość naszych życiorysów jest podkoloryzowana. Więc patrzą na nie z dużą dozą nieufności. Warto pamiętać, że informacje, podane przez nas w cv, da się w prosty sposób zweryfikować. Najczęstszym elementem, podlegającym weryfikacji, jest znajomość języków obcych czy umiejętność obsługi programów komputerowych.
jak znaleźć pracę
Od czego zacząć szukając pracy? Tej wymarzonej, oczekiwanej, zgodnej z naszymi marzeniami i apiracjami. Albo po prostu tej zwyczajnej, przyziemnej, która da nam tylko bezpieczeństwo finansowe. W jednym i drugim przypadku metody są podobne. Bo i tak należy zacząć od przeprowadzenia analizy. A mówiąc potocznie - musimy sami siebie opisać, nasze możliwości, posiadane kwalifikacje, uzyskane umiejętności. Kolejnym etapem będzie zdecydowanie o kierunku rozwoju zawodowego. Wtedy znacznie uprościmy sobie i przyspieszymy poszukiwania. Zachęcam też gorąco do skorzystania z profesjonalnej własnej analizy "zawodowej" przeprowadzonej przez profesjonalnych doradców zawodowych, najczęściej pracujących w agencjach rekrutacyjnych. Badanie jest z reguły płatne ale w większości przypadków efektywne. Być może wynik takiej analizy będzie dla nas niemałym zaskoczeniem. Zachęcam.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)